Lans, fanty, dobre wiadomości

  Same dobre wiadomości mamy przed finałem Wesołych Biegów Górskich! To znaczy - prawie same. Ta gorsza jest taka, że to już ostatnie spotkanie z naszą ulubioną wydmą tej jesieni; ale poza tym - pozytywne informacje.

  Po pierwsze - ponownie doznaliśmy, zupełnie przypadkiem, oczywiście, lansu na falach radiowej Trójki przy okazji audycji Biegam Bo Lubię. Red. Łoniewski nie dość, że zaprosił na nasz bieg - to jeszcze odparł bohatersko insynuacje red. Kantereita, który powątpiewał w górskość naszych biegów. Z tego miejsca składamy zatem red. Krzysztofowi Łoniewskiemu wyrazy uznania za godną postawę w obliczu chichotów. Rzecz będzie zresztą miała swój ciąg dalszy, bowiem na liście startowej można odnaleźć nazwisko innej gwiazdy teamu "Grzmoty Myśliwiecka". Domyślamy się, że w ten sposób redakcja audycji porannych chce zaznaczyć swoją przewagę także na tym, sportowym, polu - po wygranej w meczu szachowym, czas na (moralną, na razie) wiktorię również w biegach.

  Pozostawiając na boku wątek celebrycki - wracamy do sobotniego biegu. Kolejna dobra wiadomość jest taka, że znakomicie widać znaczniki w lesie. Po pierwsze - dlatego, że nikt ich tym razem nie zawinął. Po drugie - liści jednak mniej, więc nie zasłaniają... O pogodzie teraz. Będzie na pewno. Otwartą kwestią pozostaje - jaka mianowicie, ale ufamy, że do biegania na pewno dobra.

 No i - fanciki... Nie zapominamy, że na "po biegu" przewidziana jest dekoracja. Zarówno całego cyklu, jak i sobotniej rywalizacji, która jest zarazem Jesiennym Pucharem 360° w Biegach Górskich. No i będzie jeszcze losowanie (dla wszystkich uczestników biegu), więc warto przybyć...

 Aha - no i przypominamy, że rejestracja online tylko do piątkowego południa. Można i w sobotę, na miejscu, w bazie, ale po co tyle czekać?... Do zobaczenia w sobotę!