Pobiegali. Mimo wszystko

  No, nie ma co ściemniać - dzisiaj warunki do biegania to może i były, ale do kibicowania czy czekania potem na znajomych - to już średniawo raczej. Babie lato w odwrocie, zimna plucha rządziła na trasie Wesołych Biegów Górskich - rundy czwartej. Na szczęście - kiedy się biegnie, to i tak wszystko jedno, więc można śmiało powiedzieć, że ta nieliczna grupa śmiałków, która ruszyła na trasę, nie czuła się źle.

  A biorąc pod uwagę, że kilka osób - w tym nasi ulubieni juniorzy młodsi, ścigający się na najkrótszym dystansie - poprawiło swoje najlepsze osiągnięcia, to chyba nie jest źle? W każdym razie, można już sobie te wyniki pooglądać - TUTAJ. Nie zawadzi także zerknąć, czy i jak dzisiejszy bieg wpłynął na klasyfikację generalną...

 Będziemy jeszcze o tym pisać, podobnie, jak o materiałach filmowych i o zagubionych rzeczach. Obrodziło tym razem w jedno i drugie. Na razie polecamy uwadze wynki - no i dziękujemy za udział w dzisiejszym biegu!